Sign the Petition to Pan Radosław Sikorski - Pan Piotr Serafin - Pani Henryka Mościcka-Dendys - Pan Marcin Bosacki - Pan Adam Bodnar - Pan Marcin Nawrota

SPRAWIEDLIWOSC DLA PSA i URATOWANIE MU ZYCIA.


Prosze o natychmiastową reakcję MSZ w skandalicznej sprawie Pani Urszuli Gralczyk zamieszkałej Carlow w Irlandii. 

Ambasada Polska w Dublinie nia podjęła żadnych kroków zeby pomoc naszej obywatelce. 

Opis historii: 

1. Pani Urszula Gralczyk, zamieszkała w Carlow, matka samotnie wychowująca 9 letnie dziecko, została aresztowana za obronę psa, po tym jak pies w obronie własnej ugryzł sąsiadkę Pani Urszuli. 

2. Pani Urszula byla poszukiwana przez 109 policjantów. 

3. W jednym dniu odbyły się w dwie sprawy sądzie, w tym jedna specjalna. 

4. Pani Urszula o rozprawach sądowych byla informowana 18 godzin przed ich rozpoczęciem, nie majac tym samym szans na odpowiednie przygotowanie się do sprawy i obronę. 

5. Pani Gralczyk została aresztowana i zagrożono, ze trafi do ciężkiego więzienia dla kobiet w Irlandii. 

6. Pani Urszula byla zastraszana, poniżana i wyśmiewana podczas pobytu w areszcie. Nie miala zapewnionych odpowiednich warunków sanitarno-higienicznych. 

7. Propozycja uwolnienia Pani Urszuli, w zamian za przekazanie psa irlandzkiej policji. 

8. Pies przebywa w areszcie, nie ma zapewnionego dostępu do wody, ma założony kaganiec. W pomieszczeniu, w którym przebywa jest 30 °C, brak odpowiedniej wentylacji. 

9. Ambasada Polski w Dublinie odmówiła pomocy Pani Urszuli. 

RELACJA WŁAŚCICIELKI PSA - PANI GRALCZYK :

"Od 7 lat mieszkam w Irlandii, małym mieście Carlow, samotnie wychowuję 9 letniego syna. Po długich prośbach mojego syna uległam i postanowiłam zrobić mu niespodziankę na święta Bożego Narodzenia i podarować w prezencie pieska Po długich namysłach i poszukiwaniach w internecie jakiej rasy ma byc piesek przy dorastającym dziecku, zeby nie stwarzał zagrożenia i jednocześnie zeby zapewniał nam bezpieczeństwo w domu, tym samym poznając historie najwierniejszego psa na swiecie HACHIKO i po obejrzeniu filmu "HACHIKO UNE HISTOIRE DE CHIEN" zdecydowałam wspólnie z synem na pieska rasy Akita . Wybrałam Akita américain, Poniewaz ta rasa plaisanterie stosunkowo mniejsza od rasy Japon Akita i łagodniejsza faire dzieci. Nazwaliśmy goTajfun. Ze szczeniaka wyrósł piekny i madry pies. Tajfun nigdy nie byl trzymany na łańcuchu, Nigdy nie poruszał się sam i zawsze towarzyszył nam w zdarzeniach rodzinnych i codziennych spacerach. wspólnie ze mna i moim przyjacielem każdego dnia odbierał moje dziecko ze szkoły, co wieczor zasypiał przy nogach mojego synka w jego łóżku, rano gdy słyszał budzik budził syna do szkoły. 22 czerwca wychodząc na chodnik z psem spotkałam na ulicy sąsiadkę, tez Polke, mieszkającą w domu obok nas. Pies zawsze, jak i tym razem byl prowadzony na szelkach i krótkiej smyczy, która dawala mi całkowitą kontrolę nad psem. Z tego powodu, ze pies nie jest na liście niebezpiecznych psow w Irlandii, Nigdy tez nie przejawiał żadnej agresji wobec ludzi, nie mial założonego kagańca. Sąsiadka miala kaptur na glowie. W trakcie bardzo krótkiej rozmowy z sąsiadką, pies kiedy próbowal obwąchać paczkę z chipsami trzymaną przez sąsiadkę w reku, został niespodziewanie agresywnie uderzony przez sąsiadkę w okolice glowy lub karku.Do zajścia doszło tak i szybko niespodziewanie, ze nia miałam czasu na reakcję. Pies naturalnie, odruchowo Stanal w obronie mojej i własnej i złapał uderzającą reke sąsiadki. Sąsiadka energicznie wyrwała reke z uścisku psa, przy czym ja go w tym również samym czasie odciągnęłam. Zajście nia trwało więcej jak kilka sekund. Po incydencie sąsiadka wróciła do domu i udala się do opieki medycznej.Całą sytuacją jestem zszokowana, z tego powodu, ze nigdy nie spodziewałabym się takiego zachowania ze strony jakiegokolwiek człowieka faire mojego psa. Cała sytuacja jest tym bardziej szokująca, ze ta kobieta zarówno jak cała jej rodzina czasami odwiedzała nasz dom i psa. Nigdy agresywnie sie nie zachowywał w jej obecności, nawet jej dzieci godzinami potrafiły bawić sie z moim synem i psem u nas w domu. W efekcie zdarzenia sąsiadce założono kilka szwów, o czym dowiedziałam się z kilka dni później irlandzkiej lokalnej gazety. Przy czym od razu po zajściu byłam w domu sąsiadki, gdzie zostałam potraktowana agresywnie przez jej meza i wyszarpana na zewnątrz jej domu, gdzie publicznie mnie obrażano i wyzywano.Moj przyjaciel cala sytuację zgłosił na posterunku policji kilka minut po zdarzeniu. Na policji poinformowano go, ze nia maja żadnej Informacji z drugiej strony, ale ze beda się z nim kontaktowali na jego nr i mój, które zostały zostawione dla oficera. W tym samym dniu okolo północy, Policja wtargnęła mi do domu, bez wzgledu na mnie i na moje dziecko, agresywnie bez żadnych wyjaśnień, próbowała zabrać psa do uśpienia, bez jakiegokolwiek wyjaśnienia sprawy i pokazania jakichkolwiek papierów. Nie podali mi nawet swoich imion. Nie pozwoliłam im zabrać psa, broniąc się że tak poważną decyzję moze podjąć tylko oficer Gardy. Dzisiaj juz wiem, ze gdybym wtedy oddała swojego psa, zostałby wywieziony w pole i zastrzelony ! Officier notujac mój nr telefonu opuścił mój dom, wykrzykując ze pies będzie stracony. Jestem całkowicie zdruzgotana, jak je moje płaczące, wystraszone dziecko. Zdecydowaliśmy bronic naszego kochanego psa za wszelką cene.


Do : biuro@radeksikorski.pl, rzecznik@msz.gov.pl, hfhr@hfhrpol.waw.pl, dublin.consul@msz.gov.pl, interwencja@polsat.com.pl, uwaga@tvn.pl, newsroom@firma.interia.pl, interia@firma.interia.pl

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=366262870167553&set=oa.489075277853468&type=1&theater

https://www.facebook.com/events/593235824050463/

http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=6aw83aIwDi0

http://www.panoramairl.com/wydarzenia/2345-polka-z-carlow-siedziala-w-areszcie-byla-ponizana-i-zastraszana-wszystko-by-ratowac-psa.html

http://www.panoramairl.com/wydarzenia/2360-polka-z-carlow-juz-po-rozprawie.html

https://www.facebook.com/events/593235824050463/

http://www.panoramairl.com/wydarzenia/2395-kampania-w-sprawie-ratowania-tajfuna-nabrala-rozglosu.html

http://www.thepetitionsite.com/635/078/368/stop-eutanazji-tajfuna-pommy-polce-i-jej-aresztowanemu-psu/


Signed,

Youli Julita

TOUT SIMPLEMENT JUSTICE 

An American Akita belonging to a Polish woman from Carlow is to be put down after he bit another person. The person slapped the dog first, he was on a lead. THe dog and the owner were treated disgracefully by the Gardai, the dog had no water in the 30+ heat for nearly a full day, the woman refused to surrender him to the Gards and was arrested and threatened she will be put in prison, unless she surrends the dog to be put down. I understand that the law is the law and we cannot change it overnight, but is there any way you could help make this story public ?

281 comments

to comment